Współcześnie sklepowe półki uginają się pod ciężarem różnorodnych olejów roślinnych. W zależności od przeznaczenia w kuchni możemy wybrać spośród rafinowanych i tłoczonych na zimno olejów z rzepaku, pestek dyni, słonecznika, z pestek winogron i wielu, wielu innych. Jak było kiedyś?

Historia tłoczenia oleju jest bardzo długa i sięga czasów starożytnych. Już w wielu egipskich grobowcach można odnaleźć flakony wypełnione olejem palmowym, a m.in. z oleju lnianego chętnie korzystał Hipokrates i polecał go jako środek łagodzący na bóle brzucha[1]. Z olejów roślinnych korzystano nie tylko w celach spożywczych. Przykładowo, wcześniej wspominany olej lniany służył także do pielęgnacji drewna. Wykorzystywali go w ten sposób nie tylko mieszkańcy starożytnego Rzymu czy Grecji, ale również pierwsi Słowianie.

Pozyskiwany w dawnych czasach olej szybko się psuł i wymagał spożycia w dość krótkim czasie. Nie były to jedyne wady: również jego wyrabianie na większą skalę było problematyczne. Zmiana nastąpiła dopiero za sprawą Rewolucji Przemysłowej, kiedy to w większości wsi pojawiły się wytłaczarki do olejów. Działanie tych maszyn było bardzo proste: nasiona wkładano do specjalnego lejka, a później przy pomocy klina wyciskano z nich olej. Tak świeżo tłoczony olej rozlewano do butelek i rozwożono wszystkim mieszkańcom.

Wraz z rozwojem technologii, rozwinęła się również produkcja. W XX w. zaopatrywanie szerokiego grona ludzi w oleje stawało się coraz prostsze. Możliwe było wyżywienie nie tylko pojedynczych wsi, ale i większych regionów.

 

 

Płynne oleje roślinne są odpowiedzią na zapotrzebowania związane ze zdrową dietą i obecnością w niej nienasyconych kwasów tłuszczowych. Rekomendacje żywieniowe na całym świecie wskazują zastępować nimi źródła nasyconych kwasów tłuszczowych. Przykładowo, olej rzepakowy – pochodzący z nowoczesnych odmian rzepaku – ma bardzo dobry profil kwasów tłuszczowych. Jest bogaty w wielonienasycone kwasy tłuszczowe zarówno omega-3 jak i omega-6, przeciwutleniacze, witaminę E czy sterole roślinne.[2]

Obecnie, oleje produkuje się na masową skalę, aby móc sprostać żywieniowym zapotrzebowaniom ludzkości. Jednak postęp w technice nie tylko spowodował, że rodzajów wytwarzanych olejów jest więcej. Są one również bezpieczniejsze do spożycia i mają dłuższy termin przydatności, niż te produkowane w dawnych czasach. Najczęściej do celów spożywczych używa się olejów z: rzepaku, słonecznika, oliwek.

 

Po obróbce wstępnej – w której ziarna są łuszczone, rozdrabniane i oczyszczane – następuje właściwy etap wydobywania oleju z nasion. Tak otrzymany produkt nazywamy olejem surowym, który można poddać procesowi rafinacji lub wytłoczyć na zimno.

Dzisiejszy konsument ma więc mnogość wyboru. Może określić nie tylko smak, ale i to czy woli kupić olej, który jest rafinowany czy taki, który wytłoczono na zimno. Obydwa procesy mają swoje wadyi zalety, więc tylko od klienta zależy który mu bardziej pasuje.

 

Jeżeli chcesz poczytać więcej o procesie rafinacji, zajrzyj tu.

 

Spożywanie olejów roślinnych jest bardzo ważne i to właśnie one powinny stanowić większość obecnych w diecie tłuszczów. Są źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych, koniecznych do prawidłowego rozwoju i funkcjonowania organizmu. Wpływają korzystnie na układ nerwowy, układ krążenia, są źródłem witaminy E i pomagają przyswajać inne rozpuszczalne w tłuszczach witaminy A, D i K.

 

 

 

Bibliografia:

Bartuzi K.: Oleje roślinne, charakterystyka i technologia wytwarzania, Journal of NutriLife, 2012, 09, ISSN:2300-8938, url:http://www.NutriLife.pl/index.php?art=52 [dostęp: 2017.10.09]

Bartkowiak-Broda I., Nowe odmiany rzepaku, nowa jakość oleju, [w]: Olej rzepakowy. Nowy surowiec, nowa prawda, red. Krzymiński J., Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju,

[2] I. Bartkowiak-Broda, Nowe odmiany rzepaku, nowa jakość oleju, [w]: Olej rzepakowy. Nowy surowiec, nowa prawda, red. Krzymiński J., Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju, Warszawa 2009, s.9.